„Poemat odjazdu” – Andrzej Mandalian, wyd. Sic! 2007

poemat odjazdu.jpg

„Poemat odjazdu to misternie skonstruowany poetycki reportaż, którego akcja rozgrywa się na warszawskim Dworcu Centralnym, w miejscu każdym zmysłem czytającego rozpoznawalnym jako znajome i realne, a zarazem w sposób oczywisty będącym metaforą naszej ludzkiej podróży. W jednym oczywiście kierunku.

Wędrujemy z Mandalianem po Centralnym, spotykamy jego wyrzuconych poza nawias wspólnoty mieszkańców (bezdomni, kloszardzi, menele wszelkiej maści, nieodzowna babcia klozetowa, dworcowa prostytutka, babcia opiekująca się kotami) i jest to jakby zstępowanie do kolejnych kręgów dantejskiego piekła, medytacja przy kolejnych stacjach Męki Pańskiej. (…)
Ale nie w samej architektonicznej doskonałości wzniesionej przez Mandaliana poetyckiej budowli, ani też w językowej wirtuozerii autora zamyka się wielkość Poematu odjazdu. I nawet nie w tym, że tyle jest żaru, pasji i życia w tej opowieści o żegnaniu się z życiem. W tym, co jest tajemnicą prawdziwej poezji, która porusza jakieś struny naszej duszy, zbliża do tego, czego nazwać nie umiemy, a czego może nazwać się i nie da, oswaja z tym, co nieuchronne.” – Joanna Szczęsna, Śmierć i powtórne narodziny poety, „Gazeta Wyborcza” z 26.02.2008.

Poemat odjazdu Andrzeja Mandaliana został wybrany polską nominacją w pierwszej edycji nagrody literackiej „Europejski Poeta Wolności”.
Książka nominowana do Nagrody Literackiej NIKE 2008.

Poemat odjazdu znalazł się również w gronie 7 nominowanych do Nagrody Mediów Publicznych Cogito 2008 w dziedzinie literatury pięknej.


Recenzje:

Uważam, że jest to bardzo dobry kawałek poezji. „Poemat odjazdu” to swoisty tomik konceptualny, bo wszystkie utwory w nim zamieszczone łączy to samo miejsce akcji – dworzec, na którym się kogoś odprowadza, czeka na kogoś, choćby ten ktoś miał już nigdy nie przyjechać. Autor, za komuny znany raczej z utworów pisanych w duchu socrealistycznym dzieli się tutaj bardzo osobistymi przeżyciami na temat miłości, przywiązania, pustki i niezrozumienia współczesnego świata.

Szczególnie dobitnie przemawia zamykający zbiór wiersz bez tytułu, a już na pewno ten jego fragment:

„żyjmy – grzeszni – póki krwi w żyłach,
a kiedy już nie da się żyć,
uczyń cud swój, Panie Zastępów: zachowaj nas w pamięci
nie takimi, jacyśmy byli, lecz jakimi chcieliśmy być.”

*

Dworzec jako motyw przewodni tomiku poezji? Jak najbardziej, o czym po mistrzowsku przekonuje nas Andrzej Mandalian. Jego wiersze, jak pociągi, toczą się w różnym tempie po swoich torach. Do jednych chętnie wsiądziemy i damy się im powieźć – są piękne, estetyczne, takie jakie wielu z nas lubi czytać. Inne zdecydowanie jadą bocznym torem, ocierają się o brzydotę życia, ale nawet one mają w sobie coś pociągającego, choćby w samym swoim rytmie. Są też takie, które sugerują, że podmiot liryczny wykupił bilet w jedną stronę, gdyż z podróży, w jaką się udaje nie może być powrotu.

Cały tomik w pdf-ie:

andrzej_mandalian_poemat_odjazdu

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s