Istebna

P4126087.JPG

P4126088.JPG

Reklamy

Fluxion ‎– Perfused (minimalizm muzyczny)

Bardzo ciekawy album z gatunku minimal techno, dub. Greckiego artysty pod kryptonimem Fluxion.

Szczególnie albumy z berlińskiej wytwórni „Chain Reaction”, gdzie wydawał, są mi dobrze znane. Bardzo cenię „Bipolar Defect” i „Vibrant Forms”.

O takiej muzyce dowiedziałem się czytając dawno temu m.in. pisma: „Plastik”„Kaktus” czy „Antenę Krzyku”. Te dwa pierwsze poświęcone były różnym gatunkom muzyki elektronicznej, ale też literaturze i sztuce.  Ostatnia, czyli „Antena Krzyku”, publikowała dużo tekstów o tzw. niszowej muzyce. Szczególnie, w czasach przed-internetowych inspirowały mnie w niej recenzje Rafała Księżyka.

Album „Perfused” wydany w 2010 roku, na pewno jest mniej mroczny. Okładka ciekawa. Muzyka genialna i warta poznania.

cover I.jpg

R-2092380-1271002812.jpeg.jpg

R-2092380-1333327298.jpeg.jpg

José Ortega y Gasset – „Bunt mas”

Jedno z najważniejszych dzieł myśli społecznej XX wieku.

bunt mas - ortega y gasset.jpg

„Bunt mas” to książka ceniona przez psychologów i socjologów na całym świecie. Stanowi swoistą biblię na temat zachowań różnych ludzkich zbiorowości, a w szczególności ukazuje wizję autora na temat buntu, który ma oddzielić naszą epokę od całej wcześniejszej historii. Pozycja ta, której twórcą jest wybitny hiszpański filozof i pisarz, José Ortega y Gasset, nieustannie pozostaje jednym z najbardziej wpływowych dzieł XX wieku.

„Masy możemy zdefiniować jako zjawisko psychologiczne, nie musi to być koniecznie tłum złożony z indywidualnych jednostek.”

„Masy to ludzie przeciętni. W ten sposób to, co było jedynie ilością, tłumem, nabiera znaczenia jakościowego; staje się wspólną społeczną nijakością. Masy to zbiór ludzi nie wyróżniających się niczym od innych, będących jedynie powtórzeniem typu biologicznego”.

José Ortega y Gasset (1883-1955) − hiszpański filozof i autor książek. Absolwent Uniwersytetu Deusto (Deustuko Unibertsitatea) w Bilbao oraz Uniwersytetu Centralnego (La Universidad Central) w Madrycie. Studiował także w Niemczech, co wywarło duży wpływ na obrany przez niego później kierunek filozoficzny, który nazywano racjowitalizmem. Opiera się on przede wszystkim na racjonalnym sposobie poznania rzeczy, przy założeniu, że życie jednostkowe jest tylko fragmentem życia jako takiego. Dziś jako najważniejsze jego dzieło podaje się „Bunt mas”, które pomimo znacznego upływu czasu, odkąd zostało napisane, nie zestarzało się ani trochę.


Dawniej pamiętam, że w którejś „Polityce” polecał tę książkę Jacek Żakowski. Jego książka „Koniec” z wywiadami, dawniej czytana, wywarła na mnie dużo wrażenie i skłoniła do głębszych intelektualnych poszukiwań.

TK

In memoriam – Józek Piwowarczyk alias Piwo (1974 – 2013). Anarchy in Siemiatycze

In memoriam – Józek Piwowarczyk alias Piwo (1974 – 2013). Anarchy in Siemiatycze

Autor tego materiału link: Bednarek koncert Drohiczyn 2013 śmieszny filmik (Bednarek – koncert Dni Drohiczyna 2013 śmieszny filmik), niestety w ubiegłym roku, tuż przed świętem zmarłych, popełnił samobójstwo, wieszając się na siemiatyckim Manhattanie. Był to dobry, bardzo oczytany i szczery człowiek.

Anarchista z przekonania, którego bardzo ceniłem jako znajomego, i przyjaciela. Miał skomplikowaną sytuację rodzinną, i dlatego wynajmował u mnie parę miesięcy pokój. Cieszył się z tego, że może ze mną jakiś czas pomieszkać w bloku, na siemiatyckim osiedlu Sady.

Bardzo dobrze wspominam ten czas, który upływał nam na wspólnym słuchaniu dobrej rockowo-punkowej muzyki. Niezapomniane utwory, które Józek wyjątkowo lubił i słuchał na okrągło, zachwyciły również mnie. Były to: Akurat – Do prostego człowieka , STRACHY NA LACHY – Czarny chleb i czarna kawa [OFFICIAL AUDIO]  R.U.T.A. – Mama Anarchija. Zostaną w mojej pamięci i na zawsze będą mi się kojarzyły z Józefem Piwo.

Tak jak dyskusje o książkach przy piwku Desperados i papierosach Camelach lub przemycanych zza wschodniej granicy czerwonych Pall Mallach od Danki. Jedną z tych książek, którymi Józek przed śmiercią bardzo się zachwycił i akurat ją czytał, był „Pirat stepowy” Stanisława Łubieńskiego. Książka poświęcona Ukrainie w czasie II wojny światowej i Nestorowi Machno. Wydawnictwo Czarne pisze o niej jako o: „Pięknej opowieści o prostym ukraińskim chłopie, któremu w czasie, gdy wiał wiatr historii, wyrosły skrzydła”. Szkoda, że tych skrzydeł nie rozwinął Józek, który był typem intelektualisty, i mógłby w dalszym życiu osiągnąć bardzo wiele.

Książkę, którą mi podarowałeś autorstwa Williama Gibsona, twórcy nurtu literatury cyberpunk, pod tytułem „Wszystkie Jutra” bardzo sobie cenię. I żałuję, że już nigdy nie będziemy mogli sobie o niej podyskutować.

Pięknie wspominam wspólne wypady na Dni Drohiczyna podczas, których Józef nakręcił wymieniony na początku filmik, na którym podawał się za dziennikarza lokalnego „Głosu Siemiatycz” za co został potraktowany przez ochronę paralizatorem.

Czy wykopki ziemniaków w Sokólu koło Grabarki, podczas których, razem z Józkiem i ze Sławkiem, poznawałem ciężką wiejską pracę. Kobieta u której pracowaliśmy, pytała się Józka, czy przypadkiem nie ma szlacheckiego pochodzenia, gdyż jego słownictwo, oraz wygląd, jednoznacznie na to wskazywały.

Twoje powiedzonko: „Zara bede”, celowo uchamione, gdy wychodziłeś przynieść piwko ze sklepu, zawsze wprowadzało dobrą atmosferę.

Brakuje mi teraz takich osób jak Józek. Bezpretensjonalnych i inteligentnych. Chętnych do działania, i dobrych fachowców. Józek był dobrym spawaczem, i cenił swoją pracę. Po jej utracie, niejako na własne życzenie, zupełnie się załamał psychicznie, i zaczął widzieć wszystko w ciemnych barwach. Wytoczona pracodawcy sprawa o 10.000 zł odszkodowania, skończyła się dla Józka fiaskiem. Dwa nagrania rozmów z pracodawcą, które odbyłeś, i które dokumentowaliśmy na moim Sony Ericssonie. Antycypują to, co miało się wydarzyć. Zachowałem je sobie na pamiątkę, aby mieć utrwalony Twój głos Józku. Dla zainteresowanych zamieszczam je tutaj: https://drive.google.com/file/d/0B51Ki4wE3NlMRDVUZWhVLURDUEE/edit?usp=sharing https://drive.google.com/file/d/0B51Ki4wE3NlMMnNBcFpaNm1SQU0/edit?usp=sharing

Od tej pory wpędził się w depresję, przed którą próbował uciekać w drobne kradzieże, o których twierdził, że gdy okrada się wielkie supermarkety, typu: Biedronka czy Lidl, nie można w związku z tym mieć wyrzutów sumienia, ponieważ te firmy również nie działają etycznie, i większość z nich, transferuje zysk za granicę.

Gdy sprzedaż mojego mieszkania w bloku była już przesądzona, Józek mówił mi ze łzami w oczach, że zostanie albo bezdomnym, albo popełni samobójstwo, co faktycznie w końcu uczynił. Nie dał się przekonać do leczenia swojej depresji w szpitalu, i zakończył swój żywot przedwcześnie, bo był w kwiecie wieku. Miał „tylko” 39 lat.

Józku, miałeś ciężkie życie. Mówił o tym nawet ksiądz na Twoim pogrzebie. Znał on bardzo dobrze Twoją rodzinę i sytuację w jakiej się znalazłeś. Wspominał o fatum jakie zawisło nad Twoją familią. Zesłaną w czasie wojny do ZSRR, a potem nie mającą również łatwo w Polsce. Twoja jedyna siostra, popełniła samobójstwo około roku przed Tobą, topiąc się dobrowolnie w siemiatyckim zalewie, z winy m.in. urzędników siemiatyckiego Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Twoja mama uczyła rosyjskiego w szkole, i też mi się, żaliłeś ze łzami w oczach, jak pod koniec życia była sparaliżowana, i musiała tułać się po jakiś wynajmowanych stancjach.

Smutno tego wszystkiego było mi słuchać. Ale nie mogłem Ci Józku wiele pomóc, bo sam byłem w niedużo lepszej sytuacji. Też bez rodziców, jedynie mając siostrę oraz wujka, na których zawszę mogę liczyć.

Szkoda Józku, że nie wyjechałeś na zachód. Przeglądałem ogłoszenia, gdy straciłeś pracę, i mówiłem Ci, że w Holandii potrzebują spawaczy, i takich fachowców jakim sam byłeś. Jeszcze raz to podkreślę, szkoda Józku, że nie wykorzystałeś szansy jaką daje życie, i nie kontynuowałeś go dalej, tylko wybrałeś samobójstwo, do którego miałeś oczywiście prawo, ale które nigdy nie jest jedynym wyjściem z różnych trudnych sytuacji, jakie życie nam przynosi.

Żal ogromny, że tak wartościowi ludzie jak Ty odchodzą. Józku, bardzo nam Ciebie brakuje, i będziemy o Tobie zawsze pamiętali. Po Twoim pogrzebie przyszliśmy na Twój grób na starym cmentarzu katolickim i razem z Adamem Leonem (teraz przebywającym w Hiszpanii) oraz z jego bratem Sławkiem, wspólnie wypiliśmy piwko Żubra nad Twoim grobem, wspominając oraz rozmawiając o Tobie. Mając nadzieję, że uwolniony od wszelkich problemów lewitujesz gdzieś tam, bez świadomości, ani żadnych dobrych i złych myśli.

Udostępniony publicznie

Ustroński dzień z fantastyką – 21 kwietnia 2018 – Karczma „Wrzos”

P4056056.JPG

GRY:

13:00

Warsztaty aktorskie i jeepform

Niespodzianka – larp w konwencji niespodziankowej

15:00

Dark Heresy – gra fabularna (RPG) w konwencji fantasy

Warhammer 40.000 – gra planszowa (bitewniak)

16:00

Alicja w Krainie Czarów – larp w konwencji złamanej baśni

17:00

Warhammer 40.000 – gra fabularna (RPG) w konwencji fantasy

18:00

Władca Pierścieni – gra planszowa (bitewniak)

20:00

Warsztaty tańca balfolk

21:00

Gra piracka

22:00

Rising Sun – larp w konwencji westernu

P4056055.JPG

P4056053.JPG

Link do wydarzenia na Facebooku „Fajne RPG”:

Zapraszamy na Ustroński Dzień z Fantastyką. Szczególnie, że każdy, kto będzie uczestniczył w prelekcji dotyczącej bycia Mistrzem Gry i o grach RPG dostanie ……QUICKSTARTER z grą Savage Worlds. Czyli ? Dostaniecie gotową przygodę i podstawowe informacje, żeby w domu można było już zagrać w prawdziwą grę fabularną ze znajomymi.

https://www.facebook.com/events/162180957773877/

Klaus Schulze „Teraz Rock” IV 2018

Co do minimalizmu w muzyce popularnej. Dzisiaj w kwietniowym numerze „Teraz Rocka” zamieszczono krótką wzmiankę na temat Klausa Schulze. Jednego z ciekawszych twórców tzw. muzyki elektronicznej.

Za jedne z najciekawszych jego płyt, jakie dane mi było w życiu przesłuchać, uważam te nagrane przez niego, wspólnie z Lisą Gerrard z zespołu „Dead Can Dance”. Zespół DCD również bardzo cenię. Szczególnie dużo razy odsłuchiwałem album „Dziękuję Poland”, który uważam za wybitny, chyba jeden z piękniejszych jakie w życiu poznałem.

Moja opinia, jeśli w ogóle muzykę można szufladkować. Twórczość Klausa Schulze’a uważam za muzyczny minimalizm. W swoim najlepszym, czystym wcieleniu. Piękna elektroniczna abstrakcja. Ta krótka notka w gazecie też ciekawie streszcza jego dokonania.

DSC03898.JPG

DSC03900.JPG

Paul Auster – „4 3 2 1”

Auster.jpg

Nowa powieść dobrego autora. Dawniej jego „Trylogię nowojorską” przeczytałem i uważam za jedną z ciekawszych powieści z którą miałem kontakt.

 

Opis wydawcy:

Cztery losy. Jeden człowiek. Jedna miłość.
Dzieło życia Paula Austera.

3 marca 1947 roku na świat przychodzi Archibald Isaac Ferguson. Człowiek, który może przeżyć swoje życie cztery razy. Za każdym razem los prowadzi go zupełnie inaczej. Tylko jedno się nie zmienia: uczucie do niesamowitej Amy Schneiderman.

Precyzyjnie skonstruowana i pełna pasji monumentalna powieść mistrza literatury amerykańskiej znalazła się na wszystkich listach najważniejszych książek 2017 roku i osiągnęła status bestsellera. Nazwano ją epopeją XX wieku.